0


Do mojego pierwszego tofurnika podeszłam strategicznie, czyli skorzystałam z przepisu z Jadłonomi, do tej pory każda potrawa bazująca na przepisie od Marty Dymek wychodziła pyszna, więc wiedziałam że ryzyko zakalco-ulepy jest znikome. Jak już kiedyś wspominałam nie jestem fanką serników, ale ten sernik-bezsernik naprawdę warty jest wypróbowania!
Zmieniłam spód względem oryginalnego przepisu, bo nie używam w mojej kuchni oleju kokosowego i przemawia do mnie teoria, że wszystkie oleje tropikalne są dla nas szkodliwe. Myślę, że ta teoria pozwoliła mi nawet odrobinę schudnąć, bo na widok oleju palmowego w składzie różnych sklepowych słodyczy odrzuca mnie, a w zasadzie to te słodycze z powrotem na półkę. ;-)
Co się jeszcze tyczy spodu, nie podpiekłam go, ale myślę, że warto to zrobić, powinien być dzięki temu chrupiący, a chrupanie jest fajne! :-D

Tofurnik cytrynowo-kokosowy

Spód:
50 g płatków owsianych
50 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
szczypta soli
25ml oleju rzepakowego
łyżka syropu z agawy

Nadzienie:
2 kostki tofu naturalnego (po 180 g jedna)
1/4 szklanki kaszy jaglanej
około 1 szklanki mleka roślinnego
1 i 1/4 szklanki mleka kokosowego
1/2 szklanki cukru pudru (z cukru trzcinowego, z wanilią)
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
skórka i sok z jednej dużej cytryny
szczypta soli

Wszystkie składniki na spód ciasta blendujemy razem, powstałe grudki rozprowadzamy równomiernie na spodzie tortownicy o średnicy 21 cm wyłożonej papierem do pieczenia, przyklepujemy łyżką i wkładamy do lodówki, do schłodzenia.

Kaszę jaglaną zalewamy wrzątkiem, następnie odsączamy wodę i wlewamy do garnka z kaszą taką ilość mleka roślinnego, aby było go około pół centymetra więcej ponad kaszę, zagotowujemy, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy kaszę do miękkości (zajmuje to około 20 min), nie musimy jej mieszać w trakcie gotowania.


Ugotowaną, jeszcze ciepłą kaszę przekładamy do dużej miski i blendujemy na gładko, następnie dodajemy pozostałe składniki, oprócz mleka kokosowego. Dokładnie blendujemy i stopniowo dodajemy mleko kokosowe, cały czas blendując. Powstała masa musi być dość rzadka.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni, wkładamy schłodzony spód i podpiekamy go przez około 10 minut, najlepiej w opcji grzałka dolna i górna.
Po tym czasie, na podpieczony spód wylewamy przygotowaną masę i pieczemy przez 15 min w temperaturze 180 st. i opcji termoobieg, następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy kolejne 45 min (zanim włożymy do piekarnika tofurnik, możemy nalać do formy żaroodpornej trochę wody i umieścić ją na spodzie piekarnika, aby by parowała w czasie pieczenia i nawilżała nasze ciasto).
Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik, lecz pozostawiamy pieczone ciasto w środku jeszcze na 15 min, dopiero wtedy wyjmujemy je i studzimy 2-3 godziny. 

Publikowanie komentarza

 
Top