0


Wygląda na to, że i ja połknęłam bakcyla pieczenia domowych chlebów na zakwasie!
W końcu wychodzą takie jak lubię, sprężyste, z dużymi dziurami... takie, że nawet Mysia Marudnisia chętnie pożera grube pajdy odkrojone z moich małych bochenków.
Przepis bazowy dostałam od jedrek_piecze, za co jestem bardzo wdzięczna. :-)


Chleb pszenny na zakwasie żytnim razowym

390 g mąki pszennej + dodatkowa do wyrobienia ciasta
230 ml wody

100 g aktywnego zakwasu żytniego (dość gęstego)
łyżka soli
łyżeczka kminku lub dwie suszonego rozmarynu

czarnuszka do posypania
oliwa do polania rąk


Mąkę mieszamy z wodą i pozastawiamy w misce na godzinę.

Po tym czasie dodajemy zakwas, sól i wybraną przyprawę, wyrabiamy ciasto, jeśli jest zbyt klejące dodajemy mąki (czasami dodaję nawet 2-3 garści mąki), jeśli klei się już minimalnie to lejemy na rękę troszkę oliwy i zagniatamy ciasto. Wkładamy do miski, przykrywamy folią i odstawiamy na godzinę.

Po tym czasie, wyciągamy ciasto z miski i maksymalnie rozciągamy, uprzednio smarując ręce oliwą. Ponownie zagniatamy i odstawiamy na godzinę. Powtarzamy czynność co godzinę jeszcze 3 razy.

Po ostatnim rozciąganiu odstawiamy ciasto na godzinę.

Po tym czasie formujemy z ciasta bochenek, miskę wykładamy ścierką, posypujemy mąką i wkładamy do niej uformowany bochenek, przykrywamy folią i wkładamy do lodówki na 12-20h.

Gdy nastanie pora pieczenia chleba przygotowujemy piekarnik rozgrzewając go do 230 stopni (jeśli pieczemy chleb w żeliwnym garnku, garnek razem z pokrywką wkładamy do piekarnika).
Chleb przekładamy na papier do pieczenia, nacinamy nożykiem i posypujemy czarnuszką.
Gdy garnek będzie nagrzany, wkładamy do niego chleb, przykrywamy i pieczemy przez 25 minut, najlepiej w opcji termoobieg, po tym czasie ściągamy pokrywkę i dopiekamy jeszcze 15 minut.

Publikowanie komentarza

 
Top