0



Księciunio właśnie przyniósł mi do przeczytania książeczkę Pan Brumm obchodzi Boże Narodzenie, w sumie na czasie, bo chyba każdy marzy dziś o odrobinie śniegu. ;-)
Dobry tofurniczek (ponownie z przepisu z  Jadłonomi) jest lepszy od serniczka, zwłaszcza dla kogoś takiego jak ja, z nietolerancją laktozy, aczkolwiek jeśli ktoś jest uczulony na soję to też ma przechlapane... ;-)  Tyle ciekawostek na dziś, dobranooooc!



Tofurnik czekoladowy

Spód:
pół szklanki wiórek kokosowych
pół szklanki płatków owsianych
garść orzechów włoskich
2 łyżki syropu z agawy
2-3 łyżki oleju rzepakowego

Nadzienie:
2 kostki tofu / 2 x 180 g
pół szklanki suchej kaszy jaglanej + 1 szklanka mleka roślinnego
1 szklanka mleka roślinnego
pół szklanki cukru pudru
100 g gorzkiej czekolady
⅓ szklanki masła orzechowego
2 łyżki kakao
szczypta soli

Składniki na spód blendujemy razem, jeśli będą zbyt suche dodajemy więcej oleju. Wykładamy nimi formę o średnicy 21 cm, chowamy do lodówki.

Kaszę jaglaną parzymy wrzątkiem, odsączamy a następnie zalewamy mlekiem roślinnym i gotujemy do miękkości.

Nagrzewamy piekarnik do 180 st. najlepiej w opcji termoobieg i podpiekamy przez około 10-15 min schłodzony spód.

W międzyczasie przygotowujemy nadzienie.
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej.
Ugotowaną, jeszcze ciepłą kaszę przekładamy do dużej miski i blendujemy na gładko. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie blendujemy.
Wylewamy na podpieczony spód i pieczemy przez  przez 15 min w temperaturze 180 st. w opcji termoobieg, następnie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy kolejne 45 min. Po upływie tego czasu wyłączamy piekarnik, lecz pozostawiamy pieczone ciasto w środku jeszcze na 15 min, dopiero wtedy wyjmujemy je i studzimy przez około 2-3 godziny.

Prześlij komentarz

 
Top